7 lutego obchodzimy Dzień Kota. Na stronie magazynu psychologicznego Charaktery pojawił się obrazek satyrycznie podkreślający stereotypowe postrzeganie relacji pomiędzy kotem a jego właścicielem/ką.10391014_314512448744954_2271664095721690324_n

Tak naprawdę koty manipulują nami jedynie poprzez zmuszanie naszego organizmu do regeneracji, a psychiki – do odpoczynku:) Felinoterapia, czyli terapia z udziałem kota (felis = kot), zyskuje coraz szersze uznanie i jest przedmiotem wielu badań z zakresu psychofizjologii. Felinoterapia jest przydatna w terapii osób starszych oraz dzieci niepełnosprawnych (zarówno umysłowo, jak i ruchowo). Ma ona zastosowanie w przypadku takich chorób jak: nadpobudliwość, ADHD, autyzm, zespół Aspergera, zespół Downa, zaburzenia zachowania i emocji, zaburzenia lękowe, nieśmiałość i zahamowanych społecznie, depresja, choroba Alzheimera, różne inne choroby psychiczne, uszkodzenia słuchu, uszkodzenia wzroku, dystrofia mięśniowa oraz artretyzm.
Dane wskazują na to, że fizyczny kontakt z kotem (głaskanie, drapanie, przytulanie) stymuluje organizm człowieka do wytwarzania endorfin, a te pozytywnie wpływają na samopoczucie oraz tłumią odczuwanie bólu. Tak więc kontakt z kotem po pierwsze odpręża, a po drugie pobudza nasz układ odpornościowy. Naukowo udowodniono, że posiadanie zwierzęcia w domu wywiera wpływ ochronny, jeśli chodzi o choroby serca (Rowan & Beck, 1994) i zmniejsza niepokój (Wilson, 1991). Kocie mruczenie ma również korzystny wpływ na regenerację kości, ścięgien, mięśni i wiązadeł. Naukowcy zbadali, że stałe wibracje o częstotliwości 25 -125 Hz wspomagają ich leczenie i obniżają odczucia bólowe. Takie właśnie drgania wytwarza kot, który leży nam na kolanach.

Felinoterapia ma szczególne zastosowanie w opiece nad osobami starszymi. Co zrobić, gdy senior nie może ze względów logistyczno-sanitarnych zajmować się żywym zwierzakiem? Rozwiązanie tego problemu znaleźli – a jakże – Japończycy, którzy opracowali robota Paro. Paro to biała, pluszowa, wielkooka foka. Była projektowana aż dwanaście lat, a jej przeznaczeniem jest pełnienie roli terapeutycznego zwierzęcia w miejscach, gdzie ich przebywanie jest zabronione – w szpitalach oraz domach starców. Paro jest robotem inteligentnym, tak jak każde zwierzę ma własny charakter, który zmienia się w zależności od tego, jak się go traktuje. Kiedy ktoś do niej mówi, Paro odwraca łeb w stronę, z której dobiega głos. Kiedy zakryje mu się pysk, zamyka oczy. Podobno pamięta także, jak się nazywa, a jego wąsy są szczególnie wrażliwe na dotyk. Paro jest zadowolona, gdy się ją głaszcze, a zła, gdy się ją bije.

Twórca robota, Takanori Shibata, wybrał formę foki z uwagi na to, że człowiek niezbyt dokładnie zna to zwierzę, nie będzie więc projektować na niego swoich świadomych i nieświadomych oczekiwań, nie będzie go też traktować stereotypowo. Paro ma relaksować i jednocześnie pobudzać, nie śliniąc się, nie wydając nieprzyjemnego zapachu, nie chorując i nie wykazując nieposłuszeństwa. Poniżej filmik: kontakt seniorek z Paro.

źródła tekstu: asimo.pl, spiegel.de

źródła zdjęć: charaktery.eu, spiegel.de